Savoir-vivre w biznesie

FullSizeRender
0 Flares 0 Flares ×

Ostatnio wpadła w moje ręce książka „Jak zostać damą” autorstwa pań Ireny Kamińskiej i Agnieszki Prokopowicz, która wzbudza we mnie raczej mieszane uczucia…

Nie chcę cytować oczywistych kwestii typu “Dama nigdy nie zakłada odkrytych butów do rajstop” ale jedynie kilka niuansów biznesowych jakie znalazłam w tych ogólnych treściach.

Autorki wychodzą ze słusznego założenia – niepowodzenia zawodowe mogą motywować do większej pracy nad sobą również w życiu prywatnym, a sama wiedza merytoryczna to nie wszystko. Tutaj całkowicie się zgadzam. Na myśl przychodzi mi pewna dyrektor z korporacji, w której pracowałam kilka lat temu. Zadaniem stanowiska tej kobiety był szeroko rozumiany „rozwój biznesu”, czyli cała strategia sprzedaży i marketingu. Rzeczywiście, to osoba ciężko pracująca, właściwie firma była jej najważniejszym elementem życia – jednak tłuste włosy, nadwaga, kompletny brak makijażu oraz oblizywanie łyżki po kawie na spotkaniu z klientami raczej nie sprzyjały efektom.

Z czym się jeszcze zgadzam?

W pracy nie powinno rozróżniać się płci – pierwszeństwo ma zawsze wyższy rangą. To znaczy, że nie powinnyśmy oczekiwać by szef otworzył nam drzwi czy odsunął krzesło. W polskiej rzeczywistości Panowie niezależnie od statusu starają się w ten sposób okazywać kobietom szacunek, dlatego traktujmy takie gesty uprzejmości jako dobra wola przełożonego, a nie jego obowiązek.

Kiedy podczas przyjęcia z części, podczas której gościom serwuje się aperitif wychodzisz na część zasiadaną, przed wyjściem oddaj kelnerowi kieliszek z szampanem lub innym napojem, nawet jeżeli nie skończyłaś trunku. Nie dokładaj żadnego naczynia na zastawiony stół. Samej zdarzyło mi się popełnić ten błąd ale uważam to za całkowicie słuszny punkt.

Używanie zwrotu „Witam” w korespondencji mailowej jest błędem, żeby nie powiedzieć sporym nietaktem. „Witam” to słowo zarezerwowane jedynie dla gospodarza, który wita gości u progu swojego domu – nie można zatem witać kogoś pisząc do niego email. Jeżeli zależy Ci na bezosobowej formie, bezpieczniejsze rozwiązanie stanowi po prostu zwrot „dzień dobry”.

Wybierając się w podroż lotniczą, jako kluczowe kryterium doboru stroju często przyjmujemy wygodę. Nie znaczy to jednak, że powinnyśmy podróżować w dresie. Lepiej sięgnąć po strój w gradacji wyżej, czyli „smart casual„. Lotnisko jest miejscem o charakterze międzynarodowym, więc nigdy nie przewidzisz kogo możesz spotkać i w jakiej sytuacji się znajdziesz.

Wchodząc do windy mówimy „dzień dobry”, a wychodząc z windy – „do widzenia”. Nie „dziękuj” współtowarzyszom „podróży” bo nie masz za co, to nie był ich ani Twój świadomy wybór, nikt nie przyczynił się do czyjegoś komfortu  trasy w dół czy w górę.

Rozmowy telefoniczne traktuj z taką samą powagą jak te prowadzone „twarzą w twarz”, przez co rozumiem by nie rozmawiać np. z toalety. Jeden z moich dawnych szefów usłyszał taką rozmowę swojego pracownika z kabiny obok i specjalnie spuścił wodę, zawstydzając go przed rozmówcą. Lekcja trudna ale myślę, że słuszna.

Wizytówkę podawaj zawsze do ręki! Nie można położyć jej np. na stole. Niektórzy twierdzą nawet, że dla wyrażenia szacunku wobec swojej pracy oraz towarzyszowi rozmowy, wizytówki powinno podawać się oburącz. Pamiętaj również, że nie wypada inicjować wymiany wizytówek z kimś wyższej rangi – zaczekaj aż ta osoba sama zaproponuje wymianę kontaktu.

Nigdy nie kładź telefonu na stole, nawet podczas spotkania biznesowego. Przecież możesz włożyć go do kieszeni z włączona funkcją wibracji. Trzymając telefon na wierzchu, nieświadomie informujesz, że inne sprawy mogą być ważniejsze od rozmówcy.

Na stole oczywiście nie kładź również torebki – postaw ją na podłodze lub między sobą a oparciem fotela, nie wieszaj jej na oparciu.

W książce znalazłam jednak kilka elementów, z którymi częściowo lub całkowicie się nie zgadzam:

Autorki twierdzą, że jedyna słuszna długość spódnicy to „za kolano”, a seksowny ubiór jest zaprzeczeniem elegancji na jakimkolwiek szczeblu. Jestem przekonana, że nawet stonowany strój powinien wyglądać atrakcyjnie, a „seksowny” nie musi znaczyć „wulgarny”. Poza tym kobieta w spódnicy za kolano często wygląda po prostu komicznie. Widuję panie na wysokich stanowiskach, które wybierają ciemne rajstopy i długości przed kolano, co nie odejmuje im elegancji, a wręcz przeciwnie.
skirt

Kolejna absurdalna dla mnie kwestia – „podczas siedzenia kolana mają być zawsze razem, nie zakładaj nogi na nogę”. Wszyscy zakładają czasem nogę na nogę i nie ma w tym nic niewłaściwego, przynajmniej moim zdaniem.

„Nie należny dawać prezentów przed podpisaniem kontraktu, obdarowuje się dopiero po ukończeniu negocjacji i podpisaniu dokumentów”. Cóż, doświadczenie potwierdza inną teorię. Nie mówię oczywiście o łapówkach ale drobny gest typu ciasto lub jakieś zaproszenie dla zachęcenia potencjalnego klienta czy kontrahenta to raczej częsta praktyka w biznesie.

Nic natomiast mnie tak nie rozbawiło jak porada dotycząca momentu tuż przed wejściem na rozmowę kwalifikacyjną. Autorki radzą by w sytuacji gdy nie masz przy sobie lusterka zagadnąć jakąś kobietę i zapytać czy z naszym wyglądem jest wszystko „w porządku”. Przypomina mi się historia kiedy prowadziłam rekrutację na stanowisko asystenckie i kandydatka zapytała potencjalnego szefa o łazienkę „ponieważ musi się poprawić przed rozmową”, a nie założyła, że może to być jej przyszły przełożony. Poza tym, nawet jeśli nie masz przy sobie lusterka, zawsze zostaje dyskretne zerknięcie w ekran telefonu…

Prawdziwa dama nie zajmuje się alkoholem, nie podaje karafki z winem, to domena mężczyzn? W dużym stopniu to oczywiście racja ale nie dajmy się zwariować, w niektórych sytuacjach możesz podać komuś butelkę z alkoholem, a nawet jej użyć.

Zastanawiam się czy takie książki wyrządzają więcej szkody czy pożytku. Z opisu „prawdziwej Damy” wynika, że idealna kobieta powinna być mało przebojowa, bierna, nie przyjmować prezentów, i ogólnie chyba tylko czekać na zbawienie – a wiemy, że w dzisiejszych czasach kobiety muszą być czasem nawet bardziej waleczne i wielozadaniowe od mężczyzn.

A jakie jest Wasze zdanie?

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Facebook 0 0 Flares ×